Zapraszamy 

Wernisaż wystawy - Trzy światy
Zdjęcie z wernisażu wystawy - Trzy światy
Wystawa Trzy światy - plakat

Wystawa „Trzy światy- Teresa Ulma, Natalia Ulma, Alicja Kopeć” tytułem sugeruje odrębność zarówno ikonosfery jak i praktyki artystycznej czy stylu poszczególnych artystek. Wnikliwa analiza prac twórczyń tą sugestię potwierdza. Ich sztuka wyrastając z jednego rdzenia potwierdza różnorodność odbioru rzeczywistości. Elementem wspólnym jest bez wątpienia mimetyzm i poszukiwanie piękna w świecie realnym, ale jest to świat poddany procesowi przetworzenia z którego można odczytać silnie akcentowany indywidualizm. Ja widzę tę wystawę jako dialog nie tyle pokoleniowy, ale dialog wrażliwości a nawet intymności.

Teresa Ulma w prezentowanych pracach jawi się jako kreatorka wysublimowanych kompozycji zbliżonych do stylistyki secesji czy Art. Deco. Są to kunsztowne aranżacje florystyczne układające się we wzory dekoracyjne z ukrytą nutą melancholii. Ilustrują jej ucieczkę w świat piękna. 

Natalia Ulma w swojej twórczości ukazuje naturę nadając jej silne piętno własnego odczuwania. Uchyla jakby niewielką cząstkę uczuć, rzuca refleks światła czy okrywa mrokiem świat własnych doznań czy wrażeń. Jej sztuka jest bardzo osobista, odbieram ją jako zasłonę zakrywającą szeroką gamę uczuć. 

Twórczość  Alicji Kopeć widzę jako znaki zmierzające do tworzenia pewnej spójności z okruchów. Ekspresja, fragmentaryczność a z drugiej strony cyzelowanie szczegółów czy gładkość powierzchni odsłania świat w ruchu, niepokoju czy niepewności. Jest jakby dążeniem do celu , który zdaje się być nieuchwytnym, być może nie nazwanym. 

W tych kilku zdaniach pozwoliłem sobie na osobiste refleksje w odniesieniu do sztuki Artystek kreujących bardzo intymne , własne przestrzenie uczuć wyrastających z ich odrębnego osobistego świata. Sztuka żyje dialogiem i ta wystawa na pewno jest głosem , który oczekuje reakcji odbiorców.

Tomasz Kisiel krytyk i historyk sztuki

 

Zdjęcia z wernisażu.

Film